
Przyjazd nocą do Wyżnich Hagów. nawet po ciemku widać tragiczne efekty orkanu szlaejącego w zimie 2004. śpimy na starym zakolu drogi wolności.
Pobudka rano, .06 elektriczką do Popradzkiego Plesa i z buta do Zatoki złomiskiej. Szymek dokonał odkrycia chyba jenej z największych koleb w tatrach, niestety trezb ajeszcze w niej dorobić eleganckie podłogi, na razie są zrobione miejsca dla 2 osób. Szybkie śniadanie, wejście na Ganek i Rumanowy przez Gankową Przełęcz. Po zejściu krótka drzemka i zatrucie niedogotowaną fasolką, bleeeeeee
Zjazd do domu